9 września 2026

Kleszcze - zimą równie straszne co latem
Na początku listopada trafił do naszej kliniki pacjent, który zainspirował nas do podzielenia się z Wami jego historią.
Opis przypadku
Właściciel naszej pacjentki, 5-letniej niekastrowanej suczki rasy mieszanej, zgłosił się do przychodni ponieważ suczka od 2 dni nie je i jest bardzo osowiała, nie chce wychodzić na spacery, cały dzień spędza na posłanku. Podczas wizyty dowiedzieliśmy się, że suczka nie wymiotowała, nie ma biegunki, jest zabezpieczona na kleszcze- niestety preparat prawdopodobnie przestał już działać. Jakiś czas temu u pacjentki został znaleziony kleszcz, ale przez pewien czas wszystko było w porządku, niestety do czasu. Po wykonaniu badania klinicznym lekarz stwierdził, że błony śluzowe pacjentki są blade, a czas włośniczkowy wydłużony. Węzły chłonne obwodowe były nieco powiększone, pacjentka była nieznacznie odwodniona i wykazywała umiarkowaną bolesność brzucha. Temperatura ciała i inne parametry były prawidłowe.
Objawy były zatem dość niespecyficzne - co dalej?
Lekarz podjął decyzję o wykonaniu USG przeglądowego, celem wykluczenia m.in. ropomacicza, biorąc pod uwagę, że pacjentka jest niekastrowana. Pobrano również krew do badań- w morfologii znacznie obniżona była liczbę erytrocytów i trombocytów. Wykonano rozmaz krwi i tym sposobem potwierdziły się podejrzenia- w rozmazie odnaleziono Babesia Canis, czyli pasożyta przenoszonego przez kleszcze, odpowiedzialnego za rozwój choroby jaką jest Babeszjoza. Po skutecznym zdiagnozowaniu pacjenta natychmiast wprowadzono leczenie- płynoterapia dożylna i antybiotykoterapia, preparaty odżywcze, leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwwymiotne, leki osłonowe i hepatoprotekcyjne oraz oczywiście leczenie przyczynowe- lek zwalczający inwazję Babesi - imidokarb. Leczenie babeszjozy to proces- pacjent przez trzy dni otrzymywał kroplówki dożylne i leki, regularnie kontrolowaliśmy również jego stan kliniczny oraz wykonywaliśmy kontrolne badania krwi. Został również zabezpieczony przeciwko kleszczom. Stan pacjentki szybko się poprawił.
Babeszjoza - choroba przenoszona przez kleszcze
Bardzo zależy nam, by to wybrzmiało- KLESZCZE stanowią zagrożenie przez cały rok. Utarło się, że kleszcze są aktywne głównie wiosną i latem - faktycznie, kiedyś tak było. Natomiast należy mieć na uwadze, że przy ciągle zmieniającym się klimacie i cieplejszych zimach na przestrzeni ostatnich lat, potrafią być aktywne całorocznie, zatem nie ma okresu, kiedy nasi pupile nie byliby narażeni na ugryzienia. Zatem należy całorocznie zabezpieczać naszych czworonogów- czy to tabletkami czy też preparatami w formie spot-on oraz regularnie pilnować, czy przypadkiem nie minął już okres działania preparatu i czy nie trzeba podać kolejnej dawki. W preparaty najlepiej zaopatrywać się w przychodniach weterynaryjnych, gdyż nie każdy preparat nadaje się do stosowania u każdego pacjenta- trzeba wziąć pod uwagę m.in. wiek, historię chorób, gatunek, masę ciała.
Narażenie pupila na kleszcze zależne jest również od miejsca zamieszkania, rejonu Polski- okolice chociażby Warmii i Mazur, gdzie znajduje się dużo lasów, są bardzo sprzyjające dla kleszczy.
Patogeneza choroby
Kleszcz po wgryzieniu się w organizm gospodarza nie tylko wysysa krew, ale także wpuszcza do organizmu substancje znieczulające, ograniczające krzepliwość krwi, a razem z nimi różne drobnoustroje- w tym Babesia Canis, jest nosicielem. Nie każdy kleszcz przenosi chorobotwórcze drobnoustroje, ale zdecydowana większość tak.
Po dostaniu się do krwiobiegu, pierwotniaki Babesia Canis atakują krwinki czerwone i przedostają się do ich wnętrza, gdzie intensywnie się namnażają. Następnie erytrocyt ulega zniszczeniu, uwalniane są namnożone pasożyty, które atakują kolejne krwinki. Jest to szybki, intensywny proces, który w bardzo niedługim czasie wyniszcza organizm i prowadzi do silnej anemii. Dochodzi również do uszkodzenia narządów jak nerki czy wątroba.
Objawy
Babeszjoza zwykle przebiega gwałtownie, ale objawy mogą różnić się w zależności od pacjenta. Nie zawsze objawy są charakterystyczne, nie wszystkie muszą też wystąpić. Oto lista potencjalnych objawów:
Profilaktyka
Podstawą profilaktyki jest oczywiście zabezpieczenie zwierzęcia preparatami- czy to w formie tabletki, obroży czy spot-on. Ważne jest również unikanie krzaków, zalesionych terenów- a jeżeli spacerujemy w takich miejscach to po każdym spacerze należy dokładnie obejrzeć czworonoga. U niektórych pacjentów ze względu na długą sierść może być ciężej dostrzec kleszcza.
Jeśli znajdziesz kleszcza u swojego pupila- nie panikuj! Ważne, by jak najszybciej poprawnie go usunąć. Możesz zrobić to samodzielnie jeśli czujesz się na siłach i wiesz, że zrobisz to poprawnie np. za pomocą kleszczołapek. Po usunięciu kleszcza skórę należy dokładnie zdezynfekować. Jeżeli jednak nie masz pewności, czy zdołasz usunąć kleszcza w całości- udaj się do lekarza weterynarii. Takiego kleszcza można w pojemniku (przykładowo jak do badania moczu) przekazać do badań, natomiast rzadko to praktykujemy- zazwyczaj monitorujemy pacjenta po ugryzieniu kleszcza oraz wykonujemy kontrolne testy i badania krwi.
Nie wolno niczym smarować kleszcza wbitego w skórę- ani alkoholem, ani masłem (jak głoszą niektóre ludowe sposoby).
Rokowanie
Zależne jest od stanu pacjenta, jego wieku, kondycji fizycznej, chorób współistniejących. Zależy również od tego, jak szybko choroba zostanie wykryta i jak szybko zostanie wdrożone odpowiednie leczenie. Nieleczona babeszjoza jest chorobą śmiertelną! W ciężkich przypadkach niezbędna jest nawet transfuzja krwi. Nierzadko dochodzi również do powikłań jak ostra niewydolność nerek czy tamponada serca.
NAJWAŻNIEJSZE WNIOSKI:
Jeżeli ta historia nie przekonała Cię, by już teraz przemyśleć zabezpieczenie Twojego pupila przeciwko kleszczom- pamiętaj, że kleszcze poza babeszjozą przenoszą jeszcze inne choroby- m.in. boreliozę, odkleszczowe zapalenie mózgu, a taki kleszcz z Twojego pupila może przejść na ludzi. Chroń więc nie tylko swojego pupila, ale też siebie.
Źródła:
https://magwet.pl/webinars/30?srsltid=AfmBOopsJZmQ7IyaAqf2kh4hdPovXm4DoK6JBoDoGoGuihHMpaLbjY-W